środa, 15 czerwca 2011

na drugie śniadanie

Na drugie śniadanie wczoraj były

Mufiny z zielonym groszkiem i szynką


Takie mufiny dzieciaki mogą zabrać ze sobą do szkoły jako alternatywę dla kanapek. Robi się je jak to mufiny- szybko i bez problemu.




Składniki:
  • 3/4 szkl. pokrojonej w kostkę wędliny, u mnie była to gotowana szynka
  • 3/4 szkl. świeżego zielonego groszku
  • 375 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • trochę soli
  • 250 ml. mleka
  • 2 jajka
  • 125 g stopionego masła
w misce rozbełtać jajka, masło i mleko. Dodać resztę składników i wymieszać z grubsza.
Ponakładać w wysmarowane masłem dołki formy i upiec.
Temperatura 190-200 st.C czas ok 20-25 min.
Zapakować dzieciakom do tornistrów.

Smacznego.

czwartek, 9 czerwca 2011

Chłodnik z botwinki

Chłodnik z botwinki


Zupę z botwinki lubię jeść zarówno na ciepło jak i na zimno z dodatkiem maślanki. Przygotowanie nie sprawia problemu.

Potrzebujemy:
  • 2 pęczki botwinki wraz z buraczkami
  • 1 pęczek koperku
  • 1 cytryna i sok z połowy cytryny
  • pęczek szczypiorku
  • 1 litr maślanki naturalnej
  • mały kubek śmietany ukwaszonej
  • sól, pieprz, może być łyżeczka przyprawy do zup
  • po 1 jajku ugotowanym na twardo na osobę
Buraczki, ogonki z liści obrać, umyć i pokroić w małą kostkę. Same liście pokroić w półcentymetrowe paski. Koperek i szczypiorek posiekać.
Do garnka włożyć buraczki, ogonki botwiny, plastry cytryny i zalać 1 litrem wody.
Doprawić sokiem z cytryny, solą, pieprzem, przyprawą do zupy. Ja przyznaję dodaję jeszcze trochę octu np. jabłkowego lu innego białego lub różowego.
Gotować, aż buraczki będą średnio miękkie ( nie rozgotowane). Dodać liście botwinki i gotować ok.5 min. Wyłączyć i ostudzić.
Zimną zupę połączyć z maślanką, śmietaną, szczypiorkiem i koperkiem.
Podawać z jajkiem ugotowanym na twardo.

Smacznego.

środa, 8 czerwca 2011

Wytrawne mufinki czyli...

Mufinki z pieczonym schabem i serem pleśniowym


Jest fantastycznie ciepło, jak dla mnie idealnie. Lubię upały, nietylko  dlatego, że mogę posiedzieć na tarasie i wypić spokojnie kawę, ale dlatego, że na wszystko mam ochotę i na pielenie i na mycie okien i na przyjemności.
Na obiadokolację były mufinki z sałatką z zieleniny z ogrodu i pomidorów.

Składniki:
  • 375 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki soli
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka
  • 125g stopionego wystudzonego masła
  • 3/4 szkl.pokrojonego w małą kostkę pieczonego schabu
  • 50 g pokrojonego w kostkę sera pleśniowego
Składniki suche czyli mąkę, proszek i sól wymieszać. Dodać schab i ser.
W drugiej misce zmieszać razem mleko, masło i jajka. Do składników mokrych dodać składniki z pierwszej miski i szybko wymieszać. Formę do mufinek wysmarować masłem i nałożyć ciasto.
Wstawić do nagrzanego do 190 stopni celsjusza piekarnika i piec ok. 25 minut.
Takie mufinki lubię jeść na ciepło lub na zimno.


Smacznego.

Zawody

Nasze dzieci od pewnego czasu uczęszczają na treningi karate. Zajęcia są wspaniale prowadzone, nacisk jest na dobre zachowanie, dyscyplinę, trening ogólnorozwojowy mięśni. Dzieciaki są bardzo zadowolone szczególnie, że czasem odnoszą sukcesy, gdy pojadą na zawody. Mogą wtedy spotkać się z koleżankami i kolegami z innych miast oraz porównać swoje postępy.

czwartek, 2 czerwca 2011

Ogród obecnie

Tak jak pisałam wcześniej bardzo lubię hosty zwane też funkiami. Są to byliny zimujące w gruncie, wiosną rozpoczynają wzrost, a każdego roku tworzą coraz ładniejsze kępy.
Hosty są roślinami cieniolubnym,i choć u mnie rosną też w słonecznych miejscach. Kwitną na biały, różowy lub fioletowy kolor.
Poniżej część mojej kolekcji. Mam nadzieję, że z każdym rokiem będzie się powiększać.





Tulipany kończą już swój bajecznie kolorowy świat, niekt cebulki już wykopałam i zostawiłam do wysuszenia. Do ziemi wrócą jesienią.

środa, 1 czerwca 2011

Tarta szpinakowa z chorizo

A oto ta druga tarta, o której tylko wspomniałam wczoraj.
Dostałam cudownie pachnące chorizo, mocno ostro paprykowe. Część po prostu zjedliśmy podchodząc do lodówki i odkrajając plasterek za plasterkiem, ale trochę postanowiłam wykorzystać do tarty.



Spód o typowe ciasto kruche:
  • 100g mąki pszennej
  • 100g mąki krupczatki ( czasem gdy zabraknie mi krupczatki stosuję 200g mąki pszennej)
  • 100g zimnego masła
  • 1 jajko
  • trochę soli
Wszystkie składniki szybko zagnieść ( ja wszystko wkładam do robota, a noże tną i łączą wszystko w 1-2 minuty). Rozwałkować, wyłożyć wysmarowaną masłem 26 cm formę i podpiec w temperaturze 200 stopni przez 20-25 minut.

Nadzienie:
  • duży pęczek szpinaku
  • garść pokrojonego w półplasterki chorizo ( ja jak wspomniałam miałam ostre, paprykowe)
  • 3 jajka
  • pół szklanki śmietany 30%
  • sól, pieprz
  • pomidor
Chorizo podsmażyć na patelni, zapach jest cudowny; dołożyć szpinak i chwilkę poddusić. Doprawić do smaku. Jajka rozkłucić ze śmietaną, solą i pieprzem.
Na podpieczony spód wyłożyć szpinak z chorizo, zalać jajkami, ułożyć kawałki pomidora.
Dopiekać w temperaturze 170 stopni ok 20-25 minut.


Smacznego.

wtorek, 31 maja 2011

Tarta szpinakowa z serami pleśniowymi

Tarta  szpinakowa z serami pleśniowymi


Bardzo lubię tarty, te na słono, ostro i te na słodko. W niedzielę przygotowałam 2 tarty. Pierwsza to bardzo prosta, a zarazem smaczna tarta ze szpinakiem i dwoma rodzajami serów. O drugiej napiszę jutro.

Składniki na ciasto kruche:
  • 100g mąki krupczatki
  • 100g mąki pszennej
  • 100g zimnego masła
  • 1 jajko
  • trochę soli
Powyższe składniki szybko zagnieść, rozwałkować na cienki płat ciasta ( ja robię to pomiędzy arkuszami papieru do pieczenia) i wyłożyć na wysmarowaną masłem formę do tart o średnicy 26 cm. Widelcem w dnie porobić odpowietrzające dziurki.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni celsjusza.
Wstawić spód do podpieczenia na 15 minut.

W międzyczasie przygotować nadzienie:

Nadzienie:
  • duży pęczek szpinaku,
  • 50g sera pleśniowego z niebieską pleśnią
  • 50g sera pleśniowego z zieloną pleśnią
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 pomidor
  • 2 łyżki masła
  • 3 jajka
  • pół szklanki śmietany 30%
  • sół, pieprz
Umyty szpinak podsmażyć szybko na maśle z czosnkiem, doprawić solą i pieprzem.
Zdjąć z patelni by trochę ostygł. Jajka rozkłucić ze śmietaną, solą , pierzem.
Dodać szpinak, pokruszone sery i wyłożyć na podpieczony spód. Dołożyć pomidora, wstawić do piekarnika i dopiekać ok. 20 minut w temperaturze 170 stopni.

Podawać na ciepło, ja lubię też na zimno.



Smacznego

piątek, 20 maja 2011

Ogródek

Mając odpowiednią pogodę od kilku tygodni, każdą wolną chwilę spędzam w odródku.
Najgorsze jest odkrywanie pozimowych zniszczeń, przemarzniętych roślin lub gołych placów gdzie trawnim trzeba zakładać od nowa.
Ale w niektórych miejscach patrząc na kwitnąc tulipany, bratki czy np. miodunkę aż chce się żyć.
Wczoraj udało mi się wykopać jedną z host, a bryłę korzeniową mają one bardzo duże i zwarte.
Teraz mam pięć nowych roślinek i czekam na ich nowe kwitnienie.
Lubię te byliny, bo odcieni, pokrojów liści czy wybarwień na brzegach mają one dużo.
Może w sobotę na giełdzie kwiatowej uda mi się zdobyć nową odmianę.

Tulipany przedstawiają się kolorowo:

A tak prezentuje się miodunka pstra i czosnek ozdobny




czwartek, 19 maja 2011

To był zwyczajny pech

To był zwyczajny pech,

bo jak inaczej nazwać to co się stało przed świętami wielkanocnymi.
Wyroby świąteczne piekły się, niektóre były już gotowe, zdjęcia zrobione, a ja chciałam wszystko opisać i pokazać na blogu.
I co?
I nic!
komputer odmówił całkowitej współpracy ze mną, było gorzej.
On nie chciał współpracować z kimkolwiek.
Dobrze, że wcześniej wymyśliłam i posprawdzałam przepisy dań, które chciałam przygotować.
Teraz już wracam i mam nadzieję, że więcej przerwy w blogowaniu mieć nie będę.
A poniżej jedno ze zdjęć, które chciałam umieścić z życzeniami, a stało się inaczej.

czwartek, 14 kwietnia 2011

Zupa ziemniaczana

Zupa ziemniaczana na wędzonce


Tę zupę robiłam po raz pierwszy. Kiedyś jadłam podobną, bardzo mi wtedy smakowała. Zupa nadaje się na zimne dni, a teraz pomimo kalendarzowej wiosny, temperatura oscyluje w granicach kilku stopni celsjusza.

Do zrobienia zupy potrzebne będą:
  • wędzone kości wieprzowe lub wołowe
  • kawałeczek wędzonego mięsa
  • kawałki różnych kiełbas ( u mnie to była 1 laska kiełbasy klasztornej wędzonej z majerankiem, 2 małe śląskie i kawałek podwawelskiej)
  • 4-5 marchewek
  • 1 kawałek selera
  • 1 kg ziemniaków
  • 3 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, majeranek,2 ziarenka owoców jałowca
  • 2 łyżki oleju do podsmażenia cebuli
Do garnka z zimną wodą włożyć kości i wędzone mięso, po stawić na gniu i zagotować. Zmniejszyć ogień, po 30 minutach dołożyć seler, połowę pokrojonych w małą kostkę ziemniaków, marchewki. Na patelni podsmażyć cebulę  ( pokrojona w kostkę), wyciśnięte ząbki czosnku i pokrojone w kostkę kiełbasy, dołożyć do gotującej się zupy. Doprawić. 20 min. przed końcem gotowania dodać resztę ziemniaków.
Ziemniaki dodajemy w dwóch turach, by pierwsze rozgotowały się mocno i zagęściły trochę zupę. Nie trzeba wtedy dodawać zasmażki lub śmietany.

Smacznego.

czwartek, 7 kwietnia 2011

Tort urodzinowy

Tort urodzinowy



Już dawno obiecałam, że na tegoroczne urodziny teścia, zrobię mu tort o smaku, który wybierze. 
Była to okrągła rocznica, dlatego też tort musiał być smaczny i wypracowany. Teść lubi torty cytrynowe ( jak mało kto), reszta gości preferuje smaki czekoladowe, kawowe lub krówkowe ( kajmakowe).
Stanęłam przed zadaniem połączenia wszystkiego w całość.
Postanowiłam, że tort będzie składał się z dwóch pięter.
Najpierw wybrałam przepis na masę cytrynową ze znanego tortu andaluzja, masa czekoladowa to masa, którą już wcześniej używałam do przygotowywania innych tortów, na bazie śmietany kremówki i gorzkiej czekolady. Dolne piętro to ciasto przełożone masą cappucino ( przepis na masę znalazłam na blogu "Moje wypieki").

Miałam do dyspozycji 2 formy okrągłe o średnicy 22 cm i 26 cm.
Z poniższego przepisu upiec: 1 krążek ciasta w małej formie i 2 krążki duże.

Składniki na 1 porcję ciasta genueńskiego
 wg książki "Desery" Piera Herme
  • 140 g mąki pszennej
  • 40 g masła
  • 4 jajka
  • 140 g cukru pudru
1. Mąkę przesiać do miski, masło roztopić i ostudzić. Jajka rozbić, ubić z cukremdo połączenia.
2.Miskę z jajkami postawić na garnku z gorącą wodą i ubić masę do prawie białości, zdjąć z garnka i ubijając ostudzić.
3.Do małej salaterki włożyć 2 łyżeczi masy jajecznej, dodać roztopione masło i wymieszać.
4.Do pozostałej masy jajecznej stopniowo dodawać mąkę i delikatnie mieszać. Dodać masło połączone z masą i delikatnie wymieszać.
5. Formę posmarować masłem, wysypać bułką tartą, wlać masę.
6. Upiec do suchego patyczka; 180 stopni C 25-30 min.

Krążki ciasta upiec najlepiej wcześniej i zawinąć w folię spożywczą.

Masa cytrynowa:
  • 2 cytryny
  • 70 g drobnego cukru do wypieków
  • 40 g masła
  • 2 żółtka
  • 1 jajko
  • 6 g żelatyny
  • 75 g śmietany kremówki (30 %) ubitej na sztywną masę
Masę najlepiej zrobić 1 dzień wcześniej lub rankiem w dniu "składania"tortu.

Z cytryn otrzeć żółtą skórkę i wycisnąć sok.
Do miski szklanej lub metalowej wlać sok cytrynowy wraz ze skórką, masło,cukier, zółtka i całe jajka. Postawić na garnku z gotującą się wodą i ubić do zgęstnienia i ogrzania. Wsypać żelatynę, mieszać do jej rozpuszczenia i całkowitego połączenia się z masą. Ostudzić i schłodzić w lodówce.

Bezpośrednio przed "składaniem" tortu wyjąć zimną masę, rozbić ją mikserem i połączyć z ubitą kremówką. Wyłożyć na ciasto i wyrównać powierzchnię.

Masa czekoladowa:
  • 200 g dobrej, ciemnej (gorzkiej) czekolady
  • 200 g śmietany kremówki ( 30-36%)
  • 3 łyżki miękkiego masła
Czekoladę zetrzeć na tarce lub rozkruszyć w blenderze. Włożyć do metalowej miski i roztopić na parze. Masło utrzeć na puch. Kremówkę ubić na sztywno, dodać ostudzoną czekoladę i masło. Połączyć do uzyskania jednolitej masy.

Masa po przygotowaniu będzie wykładana na ciasto.

Masa cappucino:
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g śmietany kremówki
  • 3 płaskie łyżeczki żelatyny
  • 60 g kawy cappucino w proszku
  • 3 łyżki drobnego cukru
Serek mascarpone wymieszać z kawą cappucino. Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklanki gorącej wody, przestudzić. Kremówkę ubić na sztywno, powoli dodać cukieri dalej miksować. Wlać wodę z żelatyną, połączyć. Ubitą masę dodać do serka mascarpone z kawą i wymieszać.

"Składanie" tortu

Każdy z dużych krążków przeciąć na połowę uzyskująć 4 blaty.

Pa paterę położyć pierwszy krążek, założyć obręcz. Nałożyć 1/3porcji kremu cappucino, przykryć drugim krążkiem, docisnąć. To samo zrobić z pozostałymi krążkami.
Jeżeli lubicie możecie jak ja ciasto nasączyć naparem z espresso.
Mamy zrobiony dolne piętro tortu ( 4 blaty ciasta i 3 porcje masy pomiędzy nimi).

"Małe" ciasto przekroić na 3 blaty.
Teraz na środek dołu położyć mniejszą obręcz. Do środka włożyć 1/3 masy czekoladowej. Przykryć małym krążkiem, posmarować resztą masy czekoladowej i znowu krążek ciasta.
Teraz już pora na ostatni smak - cytrynowy. Wyłożyć masę, przykryć ciastem, docisnąć i schłodzić 2 godziny.

Dobrze schłodzone ciasto oblałam polewą czekoladową i udekorowałam.

Polewa czekoladowa:
  • 300 g gorzkiej czekolady, starkowanej lub dobrze połamanej
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 1/3 kostki masła.
Kremówkę podgrzać w garnku ( ma być bardzo gorąca, ale nie zagotowana).
Zalać nią czekoladę i masło, mieszać widelcem do połączenia.
Ostudzić trochę i oblać tort.

Pracy było dużo, ale efekt był smaczny i podobał się solenizantowi.


Smacznego.

środa, 6 kwietnia 2011

Chusta haruni

Haruni


Znana większości forumowych robótkowiczek chusta Haruni, której schematy mamy z raverly.com. Postanowiłam zrobić sobie też taką chustę, ale pierwszą osobą, która chustę nosiła była starsza córka na urodzinach dziadka. Wszystkim bardzo się podobała.
Zachęcam do zrobienia jej w różnych kolorach, bo wzór naprawdę jest ładny i miły podczas "drutowania"
Ja zrobiłam chustę na długich  "5" połączonych żyłką z włóczki angory de lux.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Sałatka z tuńczykiem

Sałatka z tuńczykiem



Tuńczyk w sosie własnym (w puszce ) zawsze znajduje się u mnie w szafce. Jest świetny jako dodatek do sosu, sałatki czy pasty kanapkowej.
Tę sałatkę robiłam na czwartkowy lunch, ale nie miałam możliwości wcześniej wstawić przepisu i zdjęć na blogu. Bardzo polecam ten przepis, bo po pierwsze kalorii w nim mało, a jest mimo wszystko sytym daniem.

Składniki:
  • kilka rodzajów sałat np: zielona masłowa, rukola, karbowana, lodowa
  • pomidorki koktailowe
  • 5-6 ugotowanych na twardo jajek
  • 2 małe puszki tuńczyka w sosie własnym
  • mogą być świeże kiełki np. fasoli czy rzodkiewki albo słonecznika
Sos:
 ( ja przygotowuję w litrowym słoiku porcję, która starcza mi na kilka np. mniejszych sałatek. Dobrze przechowuje sięw szafce)  
  • 2 łyżki musztardy francuskiej z ładnymi ziarnami gorczycy ( lubię jak pękają pod uściskiem zębów)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • pół szklanki białego octu balsamicznego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • pół szklanki przegotowanej wody
  • łyżka ulubionych ziół- mogą być suszone : tymianek, oregano, lubczyk
  • pół ząbku zgniecionego ząbka czosnku
  • 1 szklanka oliwy z oliwek lub z pestek winogron
Wszystko zamknąć w słoiku i potrząsając dobrze wymieszać. Spróbować i doprawić do indywidualnego gustu.
Sałaty pokroić lub lepiej porwać, pomidorki poprzekrajać na pół, jajka na ćwiartki. Tuńczyka osączyć z sosu własnego i dołączyć do reszty składników. Polać sosem i wymieszać.
Można chwilę schłodzić.


środa, 30 marca 2011

Znaczniki, markery, rozdzielacze

Znaczniki, markery, rozdzielacze

Każdy takie małe "ustrojstwo" nazywa po swojemu. Tym, którzy zajmują się robótkami na drutach czy na szydełku, pomagają w rozdzielaniu raportów schematów lub do przeliczania oczek.


Ja miałam znaczników sporo i to różnego rodzaju: zrobione samodzielnie, odczepione zawieszki od np. długopisów, a nawet guziki z dużymi dziurkami. Wszystko jednak po pewnym czasie zawierusza się, szczególnie gdy na drutach pracuje się w różnych miejscach.
Postanowiłam sprawić sobie nowy komplet, bo przy robieniu chust potrzebuję ich więcej niż miałam.

W szufladzie znalazłam drut ogrodniczy, taki powlekany zieloną masą;
 w pudełku na różności kulki, które kiedyś były koralami i bransoletką moich dziewczyn.
Po pół godzinie miałam 12 nowych markerów, w tym 2 jednokolorowe do oznaczania środkowych oczek.
Polecam wszystkim, krótką zabawę w "Adama Słodowego".

wtorek, 29 marca 2011

Babka ucierana kakaowo-waniliowa z żurawiną

Babka ucierana kakaowo - waniliowa z żurawiną



Cudowna babka, której przepis jest prosty i mało skomplikowany do wykonania.
Można z niego wyczarować ciasta o różnych smakach, modyfikując dodatki.

Składniki:
  • 6 jaj ( osobno żółtka i białka)
  • kostka margaryny - 250g
  • 1 szkl.cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka białego octu
  • 8 łyżek oleju roślinnego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szkl.mąki
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • garść suszonej żurawiny
Miękką margarynę utrzeć z cukrami na puszystą masę. Dodać olej, ocet, proszek, mąkę i żółtka. Wszystko połączyć ze sobą.
Białka ubić na sztywno. Delikatnie wmieszać szpatułką do otrzymanej masy.
Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao, a do drugiej żurawinę.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni Celsjusza.
Formę z kominkiem wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą.
Ciasto nakładać do formy naprzemiennie: jasne,ciemne,jasne i na końcu ciemne.
Piec 40-55 minut, do suchego patyczka.

Smacznego.