Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Idąc za ciosem popełniłam kolejny tort musowy.

Tort z musem z rabarbaru i białej czekolady.



W tortownicy o średnicy 26cm pieczemy biszkopt ( poniżej składniki):
  • 2 jajka
  • 1 łyżka drobnoziarnistego cukru
  • 2 łyżki mąki
Białka ubić na sztywną pianę, żółtka utrzeć z cukrem, aż będą białe. Delikatnie szpatułką połączyć obie masy. Wyłożyć ciasto do formy, której dno wyłożone jest papierem do pieczenia. Upiec w 180 stopniach przez 15-20 minut. Ostudzić.

Mus rabarbarowy:

Kilka lasek rabarbaru obrać, umyć i pokroić na centymetrowe kawałki. Przełożyć do miski, zasypać połową szklanki cukru i odstawić, aż pojawi się sok. Wtedy wszystko przełożyć do garnka, pogotować chwilkę. Ostudzić.
1/3 szkl. śmietany kremówki podgrzać i rozpuścić w niej 1 płaską łyżeczkę żelatyny.
2/3 szkl. śmietany kremówki ubić na sztywno, wmieszać śmietanę z żelatyną i ok 1 szkl. musu rabarbarowego.
Biszkopt położyć na parterę, na biszkopcie położyć obeęcz o trochę mniejszej średnicy ( tak by biszkopt trochę wystawał). środek wypełnić musem rabarbarowym. Wstawić do lodówki do stężenia.

Mus z białą czekoladą:

Delikatnie zdjąć obręcz. Rozszerzyć ją tak, aby miała średnicę ok 2 cm. większą od biszkoptu. Wtedy kolejny mus "obleje" mam mus rabarbarowy.

200g białej czekolady rozpuścić na parze. 700 ml śmietany kremówki ubić na sztywno, połączyć z białą czekoladą. Masę ułożyć na musie rabarbarowym i po bokach.
Wstawić na noc do lodówki.



Smacznego.

poniedziałek, 28 maja 2012

Tort z musem malinowym, czekoladowym i....

Czyli tort na Dzień Mamy. Tym razem to ja, mama wspaniałej trójki zrobiłam specjalnie na ten dzień, do poobiedniej kawy ( dla dzieci "ichnia kawa") tort.
Tort dla dzieci i męża.
Nie pomyślcie, że nie robię tortów dla rodziny, ale jakoś zazwyczaj robiłam ciasta i torty na taki dzień dla naszych mam ( mojej i męża).


Tort składa się z czterech warstw:
- pierwsza od dołu, to czekoladowe ciasto
- druga - warstwa chrupka
- trzecia - mus malinowy
- czwarta mus czekoladowy

Potrzebna będzie forma do pieczenia okrągła o średnicy 26cm oraz większa o średnicy 28cm. Ja tę większą zastąpiłam obręczą z regulacją objętości.

1. Ciasto czekoladowe
  • 5 jajek
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki drobnego cukru
  • 150g ciemnej czekolady
  • na końcu noża ciut proszku do pieczenia.
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni C.Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia i zamknąć obręcz tak, by papier wystawał na zewnątrz.  Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić. Białka ubić w misce na sztywno. W drugiej misce utrzeć żółtka z cukrem na biało, dodać czekoladę proszek i mąkę. Delikatnie szpatułką połączyć z pianą. Przełożyć do formy. Upiec do suchego patyczka ok 35-40 minut. Ostudzić.


2. Warstwa chrupka
  • 200g białej czekolady
  • 100g pustych w środku rurek waflowych
Rurki rozgnieść wałkiem. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Połączyć oba składniki szpatułką i szybko wylać na ciasto czekoladowe.

3. Warstwa musu malinowego
  • 300g malin ( mrożone rozmrozić, odłożyć kilka do ozdoby)
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 120 ml śmietany kremówki
Na cieście czekoladowym z warstwą chrupką zapiąć obręcz ( tę w której piekł się spód).Maliny podgrzać wsypać żelatynę i dobrze wymieszać. Jeszcze ciepłe zmiksować na papkę. Ostudzić trochę. Śmietanę ubić na sztywno i szpatułką wmieszać letni mus malinowy. Wylać na warstwę chrupką. Wstawić do lodówki na 2 godziny do stężenia.

4. Mus czekoladowy
  • 3 żółtka
  • 50g cukru pudru
  • 100 ml mleka
  • 250g ciemnej czekolady ( jak ktoś lubi słodsze musy może zastąpić połowę gorzkiej czekolady mleczną)
  • 800 ml śmietany kremówki
Teraz potrzebna będzie nam większa obręcz. Ciasto z trzema warstwami przekładamy na docelowy talerz. Odpinamy małą obręcz i zakładamy większą - po bokach będziemy mieli po centymtrze wolnej przestrzeni. Wypełnimy ją musem czekoladowym.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Mleko zagotować. Żółtka utrzeć z cukrem i miksując dolać delikatnie bardzo ciepłe mleko ( uważać by nie zrobiła się nam słodka jajecznica), Połączyć z czekoladą. Ostudzić. Śmietanę ubić na sztywno i połączyć z masą czekoladową. takim musem wypełnić boki i wierzch tortu. Wstawić do lodówki na 3-4 godziny, a najlepiej na całą noc.

Przed podaniem delikatnie okroić boki, zdjąć obręcz, wierzch posypać sproszkowaną czekoladą lub kakao. Ozdobić.






Smacznego!.

środa, 23 maja 2012

rabarbar pod kruszonkową pierzynką

Gdy wiosną na straganach pojawia się rabarbar, Daniela cieszy się -będzie rabarbar z duuużą ilością kruszonki. Oczywiście nacisk postawiony jest na słowo dużo.
Czasem zmieniam proporcje i składniki kruszonki.



Tym razem kruszonka to:
  • 200g zimnego masła
  • 200g płatków owsianych błyskawicznych
  • 150 g cukru
  • 150 g mąki krupczatki
Wszystkie składniki wkładam do miksera i nożami miksuję. Wykładam do miski i rękoma trochę ugniatam, by część okruszków się pozlepiała.

Rabarbar- ja zawsze myję i obieram z łyka. Wiem, że niektórzy nie obierają i jakoś tak im smakuje. Łodygi kroję na centymetrowe kawałki, przesypuję cukrem wanilinowym, odstawiam na 2-3 godziny. Potem przekładam rabarbar do żaroodpornego naczynia i posypuję kruszonką. Piekarnik rozgrzewam do 190 stopni, zapiekam ok 40 minut.



Smacznego

wtorek, 3 kwietnia 2012

Baranek i zajączek wielkanocny

Jak co roku przychodzi czas pieczenia baranków, zajączków i różnej wielkości jajeczek, babeczek i wielkich bab. O mazurkach będzie w innym terminie. W różnych marketach mozna kupić formy do pieczenia. Kiedyś bywały tylko na tzw. stoiskach z zagranicznymi towarami.
Bywały też małe foremki składające się z dwóch drewnianych klocków z wyżłobionym wewnątrz kształtem np. baranka. Takie foremki moczyło się w zimnej wodzie, wypełniało masłem, zamykało, a po 2ch godzinach jakie foremka spędzała  w lodówce wychodziły maślane figurki.
Dzisiaj pokażę zdjęcia zeszłorocznych wypieków, bo w tym roku będę je piekła dopiero w Wielki Czwartek, nie wiem czy po tym czasie, będę miała dostęp do komputera i netu.



Foremki należy rozpiąć z zabezpieczeń ( klamer, zatrzasków itd) wysmarować miękkim masłem ( nie rozpuszczam masła), wysypać drobno startą bułką tartą. Powycierać boki formy (te płaskie części, które będą się stykały na płasko, na które zakłada się klipsy). Foremkę postawić ( baranek stoi wtedy na" głowie").

Ciasto, którego używam do wypełnienia foremek to ciasto dość gęste, ale świetnie wypełniające formy.
Ilość wystarcza na wypełnienie 2ch foremek ( baranka i zajączka średniej wielkośći)
  • 6 jajek - osobno żółtka i białka
  • 1 kostka margaryny 250g - w temperaturze pokojowej
  • 1 szkl. drobnego cukru
  • 1 łyżeczka octu
  • 8 łyżek oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szkl. mąki
Piekarnik rozgrzać do 170 stopniC. Białka ubić na pianę. W drugiej misce utrzeć margarynę z cukrem. Powoli dodawać żółtka, połowę oleju i połowę mąki. Dobrze połączyć. Dodać resztę składników, utrzeć do końca. Na koniec wmieszać pianę z białek. Ciastem napełnić najpierw uszy i głowy zwierzaków, potem dopełnić resztą ciasta.
Wypełnione foremki wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec ok 30-40 minut. Nie włączam termoobiegu. Po upieczeniu pozostawić ciasto w formach do lekkiego ostudzenia. Powoli odpiąć klamry, delikatnie wyjąć wypieki, zostawić do całkowitego ostygnięcia.

Teraz pozostaje wykorzystać naszą fantazję i dekorować tym, czym chcemy : lukrem, cukrem pudrem, wiórkami kokosowymi.

wtorek, 27 marca 2012

Gofry

Początek sezonu wiosenno- ogrodowego kojarzy mi się z goframi.
 Oczywiście grilowanie też jest super, ale dla dzieciaków takim odpowiednikiem jest zabawa w samodzielne przygotowywanie czegoś do zjedzenia.
Wtedy na stół wystawiam dżemy, powidła, cukier puder i smażę gofry, każdy może wybrać dla siebie odpowiadające dodatki. 
Nasze dzieciaki czy to ich koleżanki lub koledzy, bardzo lubią tę "wolność wyboru".



Z tego przepisu wychodzi spora miska ciasta do upieczenia.
  • 480 g mąki pszennej
  • 45g drobnego cukru do wypieków
  • 1 op. cukru waniliowego (można pominąć)
  • ciut soli
  • 150 g stopionego masła
  • 6 jajek ( osobno białka i żółtka)
  • 810 ml mleka 2 lub 3,2 % ( można pół na pół ze śmietaną kremówką)
Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy 3-4 łyżki cukru i dalej ubijamy.
W drugiej dużej już misce łączymy pozostałe składniki: mąkę, żółtka, cukier, sól, masło i powoli miksując wlewamy mleko.  Teraz na małych obrotach robota dodajemy partiami ubite białka. Ciasto odstawiamy na 15 - 20 minut ( w tym czasie nasza gofrownica zdąży się rozgrzać).
Smażymy gofry.


Teraz dodatkowo przygotowałam smarowidło cytrynowo - limonkowe, coś w rodzaju żelu lub dżemu.

  • 2 cytryny - umyte
  • 1 limonka
  • 1szkl. cukru
  • 1szkl. gorącej wody
Cytryny i limonkę kroimy na cienkie plastry. Wkładamy do małego garnuszka , wsypujemy cukier i zalewamy wodą. Stawiamy na małym ogniu i gotujemy do  powstania gęstego syropu tj ok 45 minut. Czasem musimy wszystko przemieszać. Po ostygnięciu żel zgęści się bardziej.


Smacznego.

poniedziałek, 26 marca 2012

Sernik z masą krówkowo - orzechową

Zazwyczaj kupowałam zwykłą masą krówkową lub gotowałam kilka godzin puszkę z mlekiem słodzonym. Tym razem postanowiłam wypróbować masę z posmakiem orzechów.


Sernik przeznaczony jest na foremkę o średnicy 26 cm, ale ja upiekłam go w formie o większej średnicy - 30 cm.Wyszedł po prostu trochę niższy.

Spód:
  • 300g ciastek typu degestive lub innych zbożowych
  • 100g rozpuszczonego masła
Ciastka mieliny w robocie lub kruszymy w plastikowym woreczku wałkiem. Wlewamy rozpuszczone masło i dobrze łączymy. Masę wysypujemy na dno blaszki, ugniatamy.

Masa serowa:
  • 1 kg twarogu do wypieków
  • 4 jajka ( osobno żółtka i białka)
  • 2/3 szkl. drobnego cukru
  • 3/4 szkl. śmietany kremówki ( 30 lub 36 cm)
  • puszka masy krówkowo-orzechowej 480 g
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
 Białka ubijamy na sztywną pianę. W drugiej misce twaróg mieszamy z cukrem, żółtkami, mąką. Powoli wlewamy śmietanę. masę dzielimy na 2 części. Pierwszą część miksujemy z 2/3 masy krówkowo-orzechowej. Po dobrym wymieszaniu dodajemy połowę piany z białek, łączymy szpatułką i wylewamy na ciasteczkowy spód. Pozostałą 1/3 część masy mieszamy z odrobiną mleka i wylewamy na masę twarogową. Wykałaczką lekko łączymy obie części robiąc kółka. drugą część masy twarogowej łączymy z pozostałą pianą z białek, wylewamy na wcześniejsze masy. Znowu robimy wykałaczką kółka w masach twarogowych.
wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na 60-70 minut. Po tym czasie sernik studzimy, wkładamy na kilka godzin do lodówki.

Smacznego.

piątek, 9 marca 2012

Ciasto marchewkowe z orzechami i sosem toffi

Zrobiłam je w zeszłym tygodniu, ale zdjęcie gdzieś się zawieruszyło. Jest smaczne, wilgotne i należy do ciast, które świetnie sprawdzają się jako drugie śniadanie ( nawet dla dzieciaków do szkoły).
Przepis znalazłam tutaj  i zrobiłam je od razu z podwójnej porcji.



Składniki na ciasto:

  • 3 jaja średniej wielkości
  • 180g muscovado (miałam zwykły trzcinowy)
  • 150ml oleju słonecznikowego
  • 230g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 ½ łyżeczki cynamonu
  • ½ łyżeczki imbiru sproszkowanego
  • ½ łyżeczka przyprawy do piernika
  • szczypta soli
  •  250g surowej marchwi (~~ 4 marchewki)
  • ok. 100 + 50g orzechów włoskich (w oryginale pekan)
Tak jak wcześniej napisałam zrobiłam z podwójnej porcji, duża blacha na całą szerokość piekarnika. Rozgrzać piekarnik do temp. 180st.C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, można dodatkowo natłuścić i wysypać bułką tartą. Obraną marchewkę zetrzeć na tarce ( połowę na małych, połowę na dużych oczkach). 100g orzechów posiekać na mniejsze kawałki.Jajka ubić z curem na kogiel-mogiel, wmieszać olej i  suche składniki: mąkę, przyprawy, sól. Na końcu szpatułką wmieszać orzechy i marchewki. Wyłożyć na blachę, wyrównać powierzchnię, wierzch posypać orzechami. U mnie podczas pieczenia ciasto wciągnęło orzechy, ale to nic nie szkodzi. Upiec . Czas ok 50-60 minut.

Sos toffi:


  • 40g masła
  • 50g śmietanki kremówki
  • 50g brązowego cukru (dałam trzcinowy, dlatego sos nie był tak ładny kolorystycznie, choć pyszny) 
  • szczypta soli
Wszystko umieścić w garnuszku, podgrzewać na małym ogniu. Mieszając doprowadzić poprzez redukcję do odpowiadającej konsystencji. Sos gdy będzie stygł, będzie gęstniał.



Smacznego.

poniedziałek, 5 marca 2012

ciasto - pudding z suszoną papają

U nas w domu raczej nie zdarzają się weekendy bezciastowe. Czasem latem serwujemy lody z owocami, ale często dodatkowo i tak coś piekę.  Niestety wymaga to też większej ilości sportu, by spalić dodatkowe kalorie, ale....

Na sobotę przygotowałam
ciasto - pudding z dodatkiem suszonej papaji.



Przepis pojawił się kilka lat temu w galerii potraw Gazety Wyborczej jako toffee puding.
Tu zamieniłam daktyle na papaję.

Składniki ( na małą blaszkę):
  • 250 g suszonej papaji
  • 250 ml gorącej wody
  • 125 g cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 375 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 100 g masła
Do miseczki włożyć: papaję, sodę  zalać gorącą wodą, zostawić do ostygnięcia.
W drugiej misce utrzeć masło, cukier, cukier waniliowy. Stopniowo dodać jajka i połowę mąki. Do masy dolać wodę z sodą w której moczyła się papaja, wymieszać mikserem z resztą mąki. Teraz pozostało wmieszanie szpatułką papaji.
Blaszkę wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą wypełnić ciastem.
Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 35-40minut.

Smacznego.

środa, 22 lutego 2012

Mini pączusie

Wczoraj był ostatni dzień karnawału, ostatni dzień jak dla mnie by smażyć faworki, pączki, pączusie i tzw tłustsze słodkości.
Poprzedni tydzień minął mi pod wpływem bólu zatok, silnego przeziębienia i osłabienia. Zasypiałam  w każdym możliwym momencie, regenerując się. Do zdrowia udało mi się dojść przy pomocy kuchennych sposobów - inhalacji z kawy, mieszanki soku z cutryny, miodu i czosnku.
Gotować i piec nie przestałam, ale sił, by zrobić zdjęcia czy wstawiać je do blogu brakowało.
A teraz przepis i zdjęcie.
To jest trochę zmadyfikowany przepis na tzw. kasztanki- pączki na wagę.
Nasze dzieciaki lubią je obtoczone w polewie karmelowej lub kajmakowej, a nie w lukrze.



Składniki:
  • 500g mąki pszennej
  • 50g cukru
  • 10g suchych drożdży
  • 3 żółtka
  • 1 całe jajka
  • 1 szk. mleka
  • 1 łyżka wódki
  • 3 łyżki oleju lub rozpuszczonego masła
  • 2-3 litry oleju do smażenia
Do przygotowania polewy, w której obtoczyny pączusie:
  • 500 ml śmietany np 30%
  • mała puszka kajmaku
Polewę przygotowujemy miksując kajmak ze śmietaną.

Przygotowanie ciasta: mąkę, cukier, drożdże mieszamy razem. Dodajemy resztę składników i wyrabiamy ciasto drożdżowe. Musimy trochę nad nim popracować, by wtłoczyć powietrze i dać drożdżom trochę energii do pracy. Ciasto wkładamy do miski, przykrywamy folią i zostawiamy do wyrośnięcia na 1,5-2 godzin. Po tym czasie na posypanym mąką blacie rozwałkowujemy ciasto na grubość 1 cm. Kieliszkiem wykrawamy mini pączusie, odkładamy na ściereczkę. W garnku rozgrzewamy olej i partiami smażymy pączusie. dkładamy na ręcznik papierowy do osączenia, a następnie jeszcze ciepłe maczamy w polewie.

Małe pączucie nie wymagają nadzienia, są na jeden gryz i ja najbardziej lubię je jeszcze ciepłe. W tym karnawale smażyłam je kilka razy. Do zobaczenia za rok pączusie.


Smacznego.

piątek, 10 lutego 2012

Tradycyjny pleśniak

Co zrobić z białkami, które pozostały po robieniu faworków lub ciast do przygotowania, których wykorzystujemy tylko żółtka. Część oczywiście można zamrozić, ale gdy "mrożonki" już są w zamrażarce, a na zwykłe bezy nie mamy ochoty. Dzisiaj upiekłam pleśniaka, ciasto od lat istniejące w moim kajecie, a smaczne i dobre w transporcie. Dzisiaj to ciasto w blaszce musi przetrwać ok 4 godzin w samochodzie zanim zostanie podane.



Na ciasto potrzebujemy:
  • 1 kostka margaryny
  • 600 g mąki ( pół na pół pszennej i krupczatki)
  • 4 żółtka
Wszystkie składniki zagniatamy, dzielimy na połowę. Blaszkę wyścięłamy papierem do pieczenia. Jedną częścią wykładamy spód blaszki. Na taki spód wykładamy dżem np. z czarnej porzeczki lub ze śliwek i przykrywamy ok 2/3 części z pozostawionego ciasta.
Teraz czas na białka. Z kruchego ciasta mamy 4, a reszta białek to nasza "nadwyżka" .
Białka ubijamy na sztywno ( ja miałam w sumie 10). Do ubitych dosypujemy 2 szlanki cukru i miksujemy. Pianę wykładamy na ciasto, posypujemy tartą resztą ciasta.
Pieczemy w temperaturze ok 175 st. C przez 45-50 minut.

wtorek, 7 lutego 2012

Chrust lub

Jedni mówią chrust inni faworki, słyszałam też o innym podziale chrust robi się z zagniatanego ciasta ze śmietaną, a faworki z ciasta drożdżowego. Jedne i drugie są wspaniałym dodatkiem do kawy, wina czy herbaty. Trzeba się przy nich trochę wysilić, bo im lepiej i dłużej zagnieciemy ciasto, tym więcej wtłoczymy w nie powietrza, a podczas smażenia pojawi się nam więcej bąbli. Chrust będzie świetnie się łamał.

Ten przepis dostałam od sąsiadki moich teściów. Przepisów mam kilka, ale ten jest najlepszy. Składników jest mało:
  • 1/2 kg mąki
  • 6 żółtek
  • 6 łyżek gęstej kwaśnej śmietany
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1łyżka wódki lub octu
Wszystkie składniki łączymy w misce, a następnie zagniatamy. Zagniatać powinniśmy choćby 20 minut, lepiej 30 formujemy kulę. Odkładamy na 30 minut do odpoczynku. Po tym czasie kulę dzielimy na pół i rozwałkowujemy na blacie bardzo, bardzo cieńko. Wykrawamy 3-4 cm paski, które dzielimy na odcinki. Każdy kawałek nacinamy wzdłuż, tak abypowstało rozcięcie jak na dziurkę od guzika. Przekładamy ciasto.
Taki chrust smażymy na rozgrzanym oleju. Po wystygnięciu posypujemy cukrem pudrem.


Smacznego

sobota, 4 lutego 2012

Donaty i mini pączki

Większa ilość czasu i dzieci gotowe do pomocy zachęca do pieczenia i gotowania. Wczoraj było smażenie w głębokim oleju. Zrobiliśmy donaty i mini pączki.


Przepis na ciasto do donatów znalazłam na blogu Doroty.

  • 5 szklanek mąki pszennej
  • 14g suchech drożdży
  • 2 duże jajka ( ja dałam 3 mniejsze)
  • 1,5 szklanki ciepłego mleka
  • ćwierć szkl. ciepłej wody
  • 1/2 szkl. cukru do wypieków
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/3 szkl. roztopionego masła
  • 2 łyżki alkoholu
Dodatkowo
  • olej do smażenia 
  • cukier puder plus trochę mleka lub ciepłej wody do przygotowania lukru
  • posypki do ozdobienia
Mąkę wymieszać z drożdżami, solą, cukrem. Dodać pozostałe składniki ( wodę, mleko, alkohol, jajka) zagnieść ciasto. Pod koniec dolać masło i dobrze wyrobić. Odstawić w misce do wyrośnięcia na ok 1,5 godziny w ciepłe miejsce. Po tym czasie wyjąć na posypany mąką blat, rozwałkować na grubość 1 cm. Szklanką wycinać donaty, środki wycinać kieliszkiem.
Odłożyć do ponownego wyrośnięcia na jakieś 30- 40 minut.
W garnku rozgrzać olej, wkładać donaty, smażyć po kolei z każdej strony, pilnując by olej nie był za bardzo gorący i nie spalał nam donatów z wierzchu ( wtedy środek może być surowy).
Odkładać na ręczniki papierowe, do odsączenia z nadmiaru tłuszczu, potem lukrować i ozdabiać.

Środków wykrojonych kieliczkiem nie składałam ponownie do wyrobienia ciasta, tylko zostawiałam i usmażyłam mini pączki.


 Dodatkowo upiekłam miodownik, który obiecałam dzieciom przed feriami. One dzielnie się spisały i wyłuskały sporo orzechów włoskich ze skorupek.
Przepis na miodownik można znaleźć we wcześniejszym wpisie z dnia 27 grudnia 2011 roku

środa, 28 grudnia 2011

Sernik ajerkoniakowy

Serniki często pojawiają się na naszym stole. Tym razem pojawił się
 sernik ajerkoniakowy na czekoladowym spodzie.



Ciasto czekoladowe:
  • 1/2 kostki margaryny
  • 3/4 szkl. drobnego cukru do wypieków
  • 2 żółtka
  • 2 szkl. mąki krupczatki
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki śmietany
  • 2 łyżeczki (płaskie) proszku do pieczenia
Wszystkie składniki posiekać razem lub zmiksować w robocie. Ciasto można włożyć na godzinę do lodówki, a następnie rozwałkować na dno prostokątnej blachy. Można też po wyrobieniu składników rozłożyć ciasto na spodzie i schłodzić je w blaszce.

Masa serowa:
  • 1kg sera do wypieków ( u mnie president)
  • 1 puszka ( 533ml) skondensowanego mleka słodzonego
  • 5 jajek - osobno białka i żółtka
  • pół szkl. advokatu
  • 1 op. budyniu waniliowego bez cukru
Białka ubić na sztywną pianę. W drugiej misce ubić ser, dodawać po kolei żółtka i mleko. Dobrze wymieszać. Dosypać budyń i małym strumieniem wlewać advokat. Odłożyć robot i delikatnie szpatułką wmieszać ubite białka. Masę serową wylać na ochłodzony spód.
Wstawić do ciepłego piekarnika 180 stopni na 30 minut. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i piec jeszcze 60 minut. Wystudzić w piekarniku.

wtorek, 27 grudnia 2011

Miodownik

Żałuję, że zrobiłam tylko jeden. W tym roku wyszedł wyśmienicie. Może dlatego, że na wierzchu było bardzo dużo orzechów, a blety przeszły wilgocią od kremu i powideł.



Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 200 g masła 82% tłuszczu
  • 200g cukru pudru
  • 2 duże jajka lub 3 mniejsze
  • 2 duże łyżki  płynnego miodu
  • 1 łyżka sody oczyszczonej
Wszystkie składniki zmiksować w robocie. Ciasto będzie bardzo gęste. Podzielić je na trzy części. Spód okrągłej blachy o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia, dwiema łyżkami rozsmarować 1/3 ciasta. Upiec w gorącym piekarniku 180 stopni ok 20-25 minut. gdy blat lekko ostygnie zdjąć go z formy i upiec tak samo jak pierwszy.
W międzyczasie w garnuszku zagotować ( do rozpuszczenia się cukru) :
  • 100g masła
  • 2 łyżki miodu
  • 100g cukru
  • i dużo orzechów włoskich ( ja dałam prawie 2 szklanki)
Ostudzić.
Gdy zdejmiemy drugi placek miodownika, rozsmarowujemy na spodzie ostatnią, trzecią część ciasta. Na nim rozkładamy chłodną masę orzechową i wstawiamy do pieczenia.

Mamy już upieczone 3 miodowe placki. Mogą one wydawać się trochę twarde, szczególnie ten z orzechami, gdzie karmel przeniknął do ciasta. Nie przejmujcie się tym, zmiękną pod wpływem powideł i masy budyniowej.

Masa budyniowa:
  • 1 duży budyń waniliowy przygotować z mniejszą o 1/3 ilości mleka, niż napisane jest na opakowaniu. Wystudzić.
300g masła rozkręcić na puch, dodawać po łyżce budyniu. Mieszać do uzyskania jednolitej masy.

Teraz wystarczy poskładać placki.
Na paterę kładziemy pierwszy placek, smarujemy powidłami śliwkowymi, rozkładamy połowę masy budyniowej i przykrywamy drugim plackiem. Teraz znowu powidła i resztę masy budyniowej. Na wierzchu znajdować powinien się placek z orzechami.
Całość odkładamy w chłodne miejsce na 24 godziny.

Smacznego.

środa, 21 grudnia 2011

Pierniczki, piernik staropolski

Piernikowałam już 2 tygodnie temu, ale nie miałam czasu na ozdabianie i ozdobne pakowanie.
Poniższy przepis stosuję już 6-7 lat, a pochodzi z jakiegoś forum. Sprawdza się bardzo. Można piec grubsze i cieńsze pierniczki, zależy od upodobań. Surowe ciasto jest ciastem dojrzewającym, ja przygotowuję je najlepiej w połowie pażdziernika, a w tym roku na początku listopada ( czekałam na dostawę miodu gryczanego, nic z tego nie wyszło) i trzymam w owiniętym folią garnku w garażu.

Piernik staropolski
przepis na jedną porcję ( ja od razu miksuję z dwóch)
  • 1/2 kg miodu, najlepiej gryczanego, pierniki mają śliczny ciemny kolor i inny smak - tym razem miałam wielokwiatowy
  • 2 szkl. cukru
  • 250 g masła
  • 1 kg mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 szkl. mleka
  • 1/2łyżeczki soli
  • 3 małe torebki przyprawy do piernika
Miód, cukier oraz masło podgrzać, mieszać do rozpuszczenia się cukru, ostudzić.
Sodę rozpuścić w połowie szklanki letniego mleka.
Jajka wbić do miseczki i lekko wymieszać.
Teraz przyda się mikser ( ja używam do tego ciasta małego ręcznego miksera)
Do garnka z miodem, cukrem i masłem dodać sodę z mlekiem, jajka zmiksować.
Teraz powoli wsypywać resztę składników i dobrze połączyć.

Pieczenie jest zupełnie banalne. Przynosimy ciężki garnek, z którego wyjmujemy porcję ciasta na posypany mąką blat. Wałkujemy na odpowiadającą naszym upodobaniom grubość, wykrawamy foremkami pierniczki, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Musimy zostawić odstępy, pierniki urosną.
Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na ok 20 minut ( zależy od grubości ciastek). Wyjmujemy i studzimy.

wtorek, 13 grudnia 2011

dla miłośnika karaibów

Temat wyszedł już bardzo dawno. Pozostało przygotować się do realizacji, szukać, zamawiać i opracować schemat. Na początku trudno było mi znależć figurki piratów, tak przecież potrzebne. Jak to się mówi szukajcie, a znajdziecie. Znalazłam, zamawiałam kilka razy z powodu braków tych konkretnych produktów.
Co wyszło pokazane jest poniżej. Przepis nie jest bardzo skomplikowany, ale dość pracochłonny.




Musimy upiec 4 placki ciasta w prostokątnych dużych blachach.
Składniki na 1 placek:
  • 4-5 jajek
  • 3/4 szkl. cukru
  • mały cukier waniliowy
  • 3/4 szkl. mąki pszennej
  • 1/4 szkl. mąki ziemniaczanej
  • 1łyżka rozpuszczonego masła
  • 1 łyżka letniej wody
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Powoli na małych obrotach dodawać oba cukry, żółtka, masło i wodę.  Następnie szpatułką wmieszać obie mąki. Wlać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać i włożyć do ciepłego piekarnika. Temperatura 160 stopni, czas ok 25 minut ( do suchego patyczka)
Ciasta upiekłam 2 dni wcześniej, ostudzone zawinęłam w folię, doszły do siebie i lepiej się kroiły.

Masa wewnętrzna to masa/ krem maślany waniliowy:
  • 5 jajek
  • 3 op. cukru waniliowego
  • 1/2 szkl. cukru zwykłego
  • 400g masła
  • 3 łyżki adwokata
Jajka ze wszystkimi cukrami ubić na parze do białości. Masa "urośnie" i zgęstnieje. Ostudzić.
Miękkie masło utrzeć na puch, powoli po łyżce dodawać masę jajeczną i dokładnie łączyć. Na końcu dodać adwokat ( uważać bo może się zważyć, alkohol dodawać po trochu).

Masa zewnętrzna to masa maślana czekoladowa:
  • 4 jajka
  • 1 szkl. cukru
  • 200g ciemnej, dobrej czekolady
  • 350 g masła
Czekoladę rozpuścić nad parą. jajka z cukrem ubić na parze do białości. Ostudzić. Miękkie masło utrzeć na puch, dodać rozpuszczoną czekoladę. Powoli połączyć obie masy: czekoladową i jajeczną.

Teraz pozostaje nam zabawa w budowanie z klocków: przekrajanie, odcinanie, dokładanie itd

- najlepiej wcześniej przygotować sobie formę wyciętą z gazety.

Ozdoby to różnego rodzaju rurki ptysiowe, kulki czekoladowe i kratka ( taka którą można usmażyć i mieć chipsy).  Maszty zrobione z patyczków do szszłyków, żagle z brystolu.








Solenizant był zaskoczony i uradowany.

Smacznego i miłej zabawy.

środa, 16 listopada 2011

przecież obiecaliście....

obiecaliście, obiecaliście

Dzieci potrafią być czasem niepocieszone, datą swoich urodzin. A mianowicie, chodzi o imprezę urodzinową, gdy urodziny "wypadają" w  wakacje. Wtedy wszystkie koleżanki wyjeżdżają i  świeczki na torcie urodzinowym, zdmuchuje się mając  zgromadzoną dookoła siebie tylko rodzinę. Obiecaliśmy Danieli, że zorganizujemy imprezę koleżeńską później. Trochę czasu musiało minąć, by wszystko i wszystkich zgrać w jednym terminie.

Dziewczyny wybrały menu: chcemy pizzę, ok ale, każda zrobi sobie taką, jaką będzie chciała zjeść. Moja rola polegała na wyrobieniu i podzieleniu ciasta, przypilnowaniu pieczenia i zaserwowaniu gorących dań.

Przepis na pizzę tym razem był taki:
( mam kilka różnych i ciągle wybieram, przebieram, poszukuję nowego)

  • 275 g mąki pszennej (dałam włoską do pizzy jaką dostałam w markecie)
  • 1 łyżeczka drożdży instant (suchych)
  • ciut soli
  • 1 łyżeczka miodu
  • 150 ml wody lub ciut więcej
  • łyżka oliwy
Z podanych składników zagnieść i dobrze wyrobić ciasto. Włożyć do miski wysmarowanej oliwą i poczekać, aż podwoi swją objętość. Potem ciasto przebić pięścią i podzielić na 2 częśći.
Ja potrzebowałam większej ilości spodów do pizzy, dlatego zrobiłam z 3ch porcji.

dziewczyny wybrały tylko podstawowe dodatki czyli: ketchup, szynkę, pieczarki i żółty ser. Było sporo śmiechu i zabawy.


Nie było typowego tortu. Było ciasto z ulubionym sokiem córki, czyli znane już wielu osobom

 ciasto Kubuś



Potrzebujemy upiec biszkopt w dużej prostokątnej blaszce.
  • 3 białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy 100 g cukru i 3 żółtka
  • następnie w drugiej misce mieszamy 120 g mąki ( pół na pół pszenną i ziemniaczaną) z płaską łyżeczką proszku do pieczenia
  • łączymy delikatnie masę jajeczną  z mąką, wylewamy na natłuszczoną blaszkę i pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez 20-25 minut. Studzimy w blaszce.
Masa budyniowa ( soczkowa):
  • 1litr soku ( uwaga, teraz butelki Kubusia czy Pysia mają tylko 900ml, czyli potrzebujemy 2 butelki soku. U mnie był to Pysio: marchew, jabłko, banan)
  • 3 budynie waniliowe
  • 3 łyżki cukru ( jeżeli budyń nie zawierał cukru)
  • 1 kostka miękkiego masła o gramaturze 200g
W 100 ml soku rozpuścić 3 budynie waniliowe. 900ml soku doprowadzić do wrzenia, dolać mieszaniną, intensywnie mieszając zdgotować budyń. Przestudzić. Zimny wymieszać z masłem, rozłożyć na biszkopcie.

Kolejna warstwa: śmietanowa
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 1 duże opakowanie cukru waniliowego
Śmietanę ubić na prawie sztywno. Pod koniec dodać cukier i ubić do końca. Ułożyć na warstwie budyniowej.

Na warstwę śmietanową ułożyć warstwę zwykłych herbatników, docisnąć.

 I teraz ostatnia z warstw: czekoladowa
  • 125 g masła
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • 2 łyżki cukru
  • 50 ml mleka
  • 1 łyżka żelatyny
Żelatynę rozprowadzić 2 łyżkami wody i odstawić do napęcznienia. W garnku na małym ogniu rozpuścić masło z kakao, cukrem i mlekiem. Zdjąć z gazu, gdy trochę ostygnie wmieszać żelatynę. Wylać na herbatniki.

Ciasto wstawić do lodówki na kilka godzin.

Smacznego.

poniedziałek, 17 października 2011

95 imieniny

W tym roku na imieniny babci zrobiłam biały tort. Były to już 95 imieniny mojej babci ( a tak naprawdę ma 95 lat  i prawie 5 miesięcy). Fizycznie jast w dość dobrej formie, jak na takie lata.

Tort kokosowy z białą czekoladą



Najpierw pieczemy biszkopt. Tym razem upiekłam go z takiego przepisu:
  • 4 jajka ( osobno białka i żółtka)
  • niepełna szklanka cukru
  • 1 szkl. mąki z tym, że napełniamy szklankę mąką ziemniaczaną, odejmujemy 3 łyżki i w to miejsce wsypujemy mąkę pszenną.
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier, żółtka i miksujemy do rozpuszczenia cukru.
Powoli dodajemy przesianą mąkę z proszkiem i delikatnie mieszamy.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Przelewamy do okrągłej formy o śr.26 cm, wstawiamy do gorącego piekarnika.
Pieczemy 40-45 minut do tzw suchego patyczka.

Z biszkoptem miałam po raz pierwszy kłopot. Winą obarczam mąkę pszenną, była jakaś wilgotna i ciemna. Biszkopt piekłam po raz drugi z innej mąki.

Po dobrym ostygnięciu biszkopt przecinamy na 3 blaty.

Masa do przełożenia:
  • 150g białej czekolady
  • 1 op. budyniu kokosowego z wiórkami kokosowymi
  • 1,5 szkl.mleka
  • 2 łyżki cukru
  • 2 szkl. śmietany kremówki 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
Ugotować budyń kokosowy w 1,5 szkl. mleka, z 2 łyżkami cukru. Budyń będzie gęsty. W gorącym budyniu rozpuścić 50g pokrojonej na małe kawałki białej czekolady. Ostudzić.
Resztę czekolady zetrzeć na tarce z dużymi oczkami.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać 2 łyżki cukru pudru. Zimny budyń rozbić końcówką do miksowania. Połączyć razem obie masy. Można dodać też trochę alkoholu.

Ponch do nasączenia biszkoptu:
  • do naparu z herbaty dodać trochę soku z cyryny i trochę posłodzić. Można dodać też likieru kokosowego, jeżeli tort będzie tylko dla dorosłych.
Pierwszy blat biszkoptu położyć na paterze, nasączyć ponczem położyć 1/3 masy, posypać 1/3 części tartej czekolady, przykryć kolejnym biszkoptem. Kontynuować do wykorzystania wszystkich składników.

A poniżej na zdjęciu moja babcia. Ciężko zrobić jej zdjęcie, bo mówi, że w tym wieku już nie wypada i nie lubi siebie na zdjęciach.


Smacznego.

wtorek, 11 października 2011

Krajanka dyniowo - serowa

trzeba iść za ciosem...
Część musu z upieczonych dyń zawekowałam i stoją już na półkach w garażu. Po zrobieniu sernika dyniowego, zostało mi jeszcze trochę twarogu, tak powstała z tego przepisu

Krajanka dyniowo - serowa




Składniki na ciasto:
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 szklanki jasnego brązowego cukru
  • 115 g zimnego masła, pokrojonego na kawałki
  • szczypta soli
  • 1 szklanka orzechów pekan (lub włoskich)
  • 3/4 szklanki płatków owsianych
Wszystkie składniki włożyłam do misy robota wyposażonego w noże i zmiksowałam ( powstało ciasto grudkowate, coś jak na początku kruche). Ok. szklanki "grudek" odłożyć, a resztą wylepić prostokątną formę, wyłożoną papierem do pieczenia. Moja blaszka miała wymiary 23*29 cm.
Grudki ze szklanki rozsypać na inną blaszkę ( będziemy je podpiekać)
Formę z ciastem włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15 minut. Na 5 minut przed końcem na niższy ruszt piekarnika włożyłam blaszkę z grudkami i tak je podpiekłam. Jeśli nie możecie ustawić kilku rusztów na raz w piekarniku, to można podpiec grudki osobno.

Masa dyniowo - serowa

Składniki:
  • 225 g twarogu do wypieków ( ja dałam 250g)
  • 3/4 szkl. musu/puree z dyni
  • 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 1 jajko
  • 1i1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru ( pominęłam)
Wszystkie składniki zmiksować razem i wylać na podpieczony spód. Piec 20 -25 minut. Wyjąć na chwilę by rozsmarować na wierzchu śmietanę ( 1 szkl.kwaśnej śmietany wymieszać z 3 łyżkami cukru i 1 łyżką cynamonu). Wstawić na 5-7 minut do piekarnika. Ostudzić. Na zimnej karjance rozsypać wcześniej podpieczone grudki. Wstawić do lodówki na kilka godzin.

Ta krajanka smakowała nam bardziej niż sernik dyniowy. Na pewno będę piekła ją w przyszłości.

Smacznego.

poniedziałek, 10 października 2011

Sernik dyniowy

U nas w domu serniki są bardzo lubiane.
Gdy zobaczyłam ten przepis postanowiłam zrobić

sernik dyniowy


Oczywiście musiałam dostosować przepis i zamienić niektóre składniki. Mus z dyni upieczonej w piekarniku ( 180 stopni, czas ok 1 godziny zależy od gatunku dyni) miałam zrobiony dzień wcześniej.

Spód czekoladowy:
  •  75g masła
  • 75g ciemnej czekolady
  • 50g cukru
  • 2 małe jajka ( dałam 1 duże)
  • 60g mąki pszennej
  • można dodać trochę orzechów ( ja nie dałam)
Masło i połamaną na cząstki czekoladą rozpuścić ( można w garnku na małym ogniu lu na parze nad garnkiem z gorącą wodą). Ostudzić. Dodać resztę składników, dokładnie wymieszać i wyłożyć do wysmarowanej masłem tortownicy.Ja robiłam w tortownicy o średnicy 26 cm. Podpiec spód w temperaturze 175 stopniach przez 13 minut.
Przygotować masę serową.

Masa serowa:
  •  1 i 1/2 szkl. musu z dyni
  • 1 kg twarogu do wypieków
  • 5 jajek
  • 2 żółtka
  • 1i 1/2 szkl. mleka skondensowanego ( nie miałam dałam 1 szkl. mleka z puszki do kawy i 1 szkl. drobnego cukru)
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki 30-36% tłuszczu
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu ( dałam 2 łyżeczki kardamonu)
  • 1 op. cukru wanilinowego
Wszystkie składniki masy dobrze wymieszać. Trwa to naprawdę krótko.Po 13 minutach
wyjąć na chwilę tortownicę i na taki spód wlać masę serową. Wstawić znowu do piekarnika. Piec przez pierwsze 15 minut w dotychczasowej temperaturze, potem zmniejszyć do 120 stopni i piec przez 90 minut.
Sernik wyjąć i rozsmarować na nim śmietanę ( 200ml gęstej, kwaśnej 18%) wymieszaną z 3 łyżkami cukru. Dopiec wierzch przez 15 minut w 120 stopniach.
Wg autorki przepisu sernik trzeba od razu po upieczeniu wyjąć z piekarnika i ostudzić.
W rondelku zagotować 150 g dżemu pomarańczowego z 3 łyżkami wody i jeszcze gorącą rozsmarować na powierzchni sernika. Ostudzić, wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc. Podawać z sosem toffi.
Ja zrobiłam to samo, ale z dżemem morelowym. Sos toffi - to było dla mnie za dużo. Sernik naprawdę jest syty.

 
Smacznego.